🔸 🔸 2 DZIEŃ 24-CZĘŚCIOWEGO CYKLU WARSZTATOWEGO… DZIŚ O DRAMACIE, KTÓRY POWSTAJE Z TWOJEGO OPORU WOBEC TEGO, CO JEST + ćwiczenie stabilizujące emocje, pomagające pozbierać się podczas trudnej sytuacji, opanować lęk… czyli jak powracać do siebie 😊

21.02.2026 | 🔸 24 DNIOWY WARSZTAT

Ten artykuł jest częścią pakietu premium. Dowiedz się więcej i aktywuj subskrypcję, aby uzyskać dostęp. Jeśli masz konto i korzystasz z pakietu premium, zaloguj się.

Podziel się z innymi:

INFORMACJA DLA OSÓB POSZUKUJĄCYCH ROZWIĄZAŃ NA ŚCIEŻCE ODTRUWANIA CIAŁA, ALKALIZACJI I DETOKSYKACJI

Zeolit klinoptylolit jest naturalnym minerałem o najsilniejszych właściwościach absorpcji, działa podobnie do gąbki, trwale wiążąc metale ciężkie, toksyny i zanieczyszczenia. Dedykowany jest poprawie funkcjonowania pracy układu trawiennego, fundamentalnie jelit, nerek i wątroby. Ponadto regeneruje kości oraz podnosi wydajność i energetykę ciała. Zapraszamy do zapoznania się z merytorycznym artykułem opartym o badania i ukazującym skalę jego możliwości.

PRZEKIEROWANIE DO SKLEPU + KOD RABATOWY 10%: Kliknij TU

Zobacz również:

8 komentarzy

  1. Luiza Chylewska

    Dziękuję za ten Wasz warsztat🙏🙏🙏 Wróciłam do niego po przerwie… Zastanawiam się dlaczego ja tak mam, że angażuję się w „coś” mocno na początku, a potem po prostu znikam. I oczywiście temat jest tutaj kluczowy, jego ciężar i wymagana praca własna ale zauważam to jako pewien schemat u siebie niestety. Co tu może wymagać we mnie mojej zgody? Macie jakichś pomysł? Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi. Pozdrawiam Was Luiza

    Odpowiedz
    • ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI

      Myślę, że to naturalny odruch 'ochronny”, gdy czujesz, że lekko nie będzie, bo wiesz nawet na zupełnie nieuświadomym poziomie, że czeka cię zakasanie rękawów i praca, zderzenie sie z kilkoma barierami w sobie, niemocami…

      Coś tam jest trudnego… więc dajemy nura, aż przychodzi dzień, kiedy postanawiamy stanąć do tego… co oczywiście też przyjemnościami nie będzie, ale przynajmniej będzie wewnętrzna gotowość.

      Ponadto to, jak postępujesz, może także dotyczyć…. lojalności. Jeżeli w Twoim rodzinnym systemie ktoś z przodów, może mama, tata, babcia, dziadek, albo kuzyni rodziców, dziadków, a nawet pradziadkowie tu także mogą na to wycofanie wpływać… Ktoś z jakiegoś powodu nie kończył, przerywał, tracił, nie miał prawa dojść dalej, nie mógł, bo cos zatrzymywało, jakiś może obowiązek… Więc, gdy Cię zatrzymuje, możliwe, że jest formą bycia w zgodzie z tym, co było wcześniej w Twojej rodzinie. Tych poziomów jest jeszcze kilka… bezpieczeństwo i wyjście poza to, co znane… to jak się masz ze swoją sprawczością, ale też może być coś z Twojego dzieciństwa… ocenianie, zawstydzaie, wycofywanie się Twoje, bo tak było łatwiej, może nas tez hamować to, że nie chcemy iść dalej niż mama, albo tata, to jest kompletnie nieświadome, bo zewnetrznie chcemy, a w środku jednak ten hamulec działa.

      Ale może na początek zadaj sobie, a może nawet wydrukuj i powieś gdzieś, gdzie możesz dla siebie w domu: Co się stanie, jeśli tym razem nie zniknę i BĘDĘ KONTYNUOWAĆ dalej?

      Ściskamy Cię…Aga i Rafał

  2. Luiza Chylewska

    Dziękuję Wam za tak bogatą odpowiedź. To jeden z tych momentów kiedy zadaję sobie to pytanie nie o sens, bo go widzę w tej pracy nad sobą i może właśnie to on mnie jeszcze trzyma na powierzchni ale ile jeszcze trzeba ” orać” i czy po prostu wystarczy mi na to wszystko sił… No to co Dzień 4🙂 Pozdrawiam Was i dziękuję za wszystko Luiza

    Odpowiedz
    • ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI

      Kochana Luizo, nawet my mamy dni słabości… całe zeszłe półtora roku był dla nas ogromnym cierpieniem, bowiem zachorowała nam bardzo bliska osoba… cały świat zszedł na bok, nasz wywrócił się do góry nogami, pomocy nigdzie nie mogliśmy znaleźć, trwaliśmy wszyscy w rozpaczy, nawet jak teraz piszę, to łzy mi się cisną, od całkiem niedawna jest polepszenie, bo w końcu jakiś lekarz dał właściwy lek, który oczywiście wiemy, że nie rozwiązuje u źródła problemu, ale cierpienie fizyczne praktycznie odeszło… wiec i my dostaliśmy wielką lekcję pokory, do dziś właściwie wybrzmiewa w nas to wszystko, są dni, kiedy te łzy, które zatrzymywaliśmy czasem, wyłażą w wielkiej skali, teraz to dopiero można wypłakiwać, uwalniać, ciało po mału puszcza…ale uzdrowienie będzie w psychice i Duszy jeszcze trwało… Nie poddawaj się proszę… jeszcze bardziej sobie zaufaj… te dni, kiedy tarcze zaczną z Ciebie odpadać, będą w każdej sekundzie świętem, błogosławioną sekundą, jedną po drugiej… odzyskiwanie siebie to wielki, żmudny proces, ale wart wszystkiego, bo te nagrody na końcu smakują jak rajskie owoce… Ściskam Cię, aga 😘

  3. Luiza Chylewska

    Aga Kochana♥️🫶 Bardzo mnie poruszyły Twoje słowa. Dziękuję za nie ale też za Twoją szczerość, taką do bólu- tą najcenniejszą…Bezsilność pomieszana z rozpaczą to chyba najtrudniejsze emocje z jakimi musimy się mierzyć. Rzeczywiście brakuje wtedy po ludzku sił aby to dźwignąć. Radość wielka, że bliska Wam osoba już fizycznie nie cierpi. Cierpienie – jakiż to też jest Ogromny Temat…Nie poddaję się, siadam do dnia 5🙏♥️🙏

    Odpowiedz
    • ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI

      DZIĘKUJĘ ❤️… historia jeszcze się nie zakończyła, ale dziś możemy już pracować, działać, wtedy nie. To, że ALCHEMIA PRZETRWAŁA… ZALICZAMY DO CUDU. No ale lecimy… do przodu… uzdrawiajmy się wszyscy na tyle, na ile jest nam na tę chwilę dane, każdy maleńki kroczek będzie doceniony, nie pójdzie na marne 😊

  4. Luiza Chylewska

    Tak ♥️ Każdy milimetr na „tej” drodze” jest jak na wagę złota…. Wdzięczność za WAS ogromna🙏🙏🙏 No i …zacznijmy wreszcie wierzyć w CUDA✨💥⚡🔥🌀🙂

    Odpowiedz
    • ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI

      Jesteśmy cały czas całym sercem z Toba, ja I Rafał… i bardzo Ci Luiza kibicujemy 🧡 i jak wspomniałaś w poprzednim komentarzu…. tak…TO NIE SĄ PROSTE RZECZY, i uwierz mi na słowo, że jak przerabiałam swoje tematy, ale przecież cały czas dokopuję się głębiej, co jest niesamowite… to na tych wczesnych etapach składało mnie na łopatki, to był istny armagedon i ta ilość niewypłakanych łez… nie tylko moich, ale moich przodkiń, kobiety, które tak wiele cierpienia zniosły… ale wiedziałam, że wmuszę w końcu temu się poddać i zawierzyć, iść tam do mojego mroku, którego TAK POTWORNIE SIĘ BAŁAM i ten najgorszy, zostawiłam na sam koniec, co jest niejako naturalne. Pracuj więc z tym, co w Tobie… obserwuj siebie, dawaj sobie jakiejś przerwy na integrację, ale wracaj do pracy nad sobą zawsze. I tak jak napisałaś o tym milimetrze… tak, jest bezcenny, zauważajmy więc wszyscy te drobinki, a zobaczymy ich tysiące wokół siebie 🧡 Ściskam Ciebie i dziękuję, że mogę tu powymieniać się myślami z Tobą, dobrego dnia Luiza. 😘 Aga

Odpowiedz Luiza Chylewska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


ZASTRZEŻENIE: Treści przedstawione na Stronie/Serwisie nie stanowią porad czy wskazówek specjalistycznych o charakterze (np.medycznym, edukacyjnym). Mają wyłącznie charakter informacyjny i w rozumieniu obowiązujących przepisów nie może być to traktowane jako specjalistyczna porada medyczna, forma diagnozy lub zalecenia w zakresie leczenia. Autor/administrator, nie odpowiada za przydatności treści materiału do określonego celu lub zastosowania. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie treści zawartych na Stronie/Serwisie lub działań czy zaniechań podejmowanych na ich podstawie. Użytkownik, kierując się wyłącznie informacjami uzyskanymi za pośrednictwem materiałów działa na własną odpowiedzialność.

LINKI PARTNERSKIE: Niektóre z linków na naszej stronie, to tzw. "linki partnerskie", czyli jeśli klikniesz link i dokonasz wymaganej akcji (np. zakupu/rejestracji) możemy otrzymać za to prowizję. Pamiętaj, że polecamy wyłącznie te produkty i usługi, z których sami korzystamy, a także uważamy, że są tego naprawdę warte.

WARSZTAT DLA UŻYTKOWNIKÓW Z AKTYWNĄ SUBSKRYPCJĄ

WARSZTAT DLA UŻYTKOWNIKÓW Z AKTYWNĄ SUBSKRYPCJĄ