„FDA wydała raport, w którym stwierdzono, że chemikalia zawarte w kremach przeciwsłonecznych, nawet po jednodniowym użyciu, przenikają do krwiobiegu, osiągając poziomy przekraczające standardy bezpieczeństwa FDA.
Jeden z takich składników jak OKSYBENZON, osiąga poziom przekraczający normy już po dwóch godzinach użytkowania.
Tego typu chemikalia zmieniają złożoną maszynerię metaboliczną organizmu człowieka, obciążając wątrobę i nerki, a im więcej używa się kremu przeciwsłonecznego, tym bardziej się choruje.
Można przypuszczać, że istnieje tu wyraźny związek przyczynowo-skutkowy, ponieważ wraz ze wzrostem używania kremów przeciwsłonecznych rośnie też zachorowalność na raka skóry.
Kluczem dla zdrowia jest rozsądne korzystanie ze słońca. Historycznie mieszkańcy regionu Morza Śródziemnego używali oliwy z oliwek jako naturalnej ochrony przeciwsłonecznej, natomiast Polinezyjczycy stosowali olej kokosowy.”
– Dr Raymond Francis
Wypowiedź dr Raymonda Francisa nie jest odosobniona. Jako biochemik i ekspert w dziedzinie zdrowia komórkowego i medycyny funkcjonalne, wielokrotnie zwracał uwagę, że popularne kremy przeciwsłoneczne mogą powodować więcej szkód niż pożytku.
W ich składzie często znajdują się substancje chemiczne, takie jak oksybenzon, oktinoksat, czy homosalat, które bezpośrednio wchłaniają się przez skórę, trafiając do krwiobiegu i wpływając na układ hormonalny oraz metabolizm.
Blokowanie promieniowania UVB dodatkowo zatrzymuje naturalną produkcję witaminy D, składnika niezbędnego dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, kości i mózgu.
Niedobór witaminy D jest bezpośrednio powiązany z większym ryzykiem chorób przewlekłych, depresji, lęków, osłabienia odporności, a nawet rozwoju nowotworów.
Warto zrozumieć, że nie da się jednocześnie „zjeść jabłka i mieć jabłko”. Jeśli chcemy cieszyć się uzdrawiającą mocą słońca i korzystać z jego niezastąpionych walorów dla zdrowia, zamiast obciążać organizm i ufać kosmetycznym obietnicom, warto iść po zdrowy rozsądek, zaufać naturalnym metodom i zaakceptować prostą zasadę: świadoma ochrona skóry to odpowiedni ubiór, kapelusz, parasolka i – opcjonalnie – stosowanie naturalnych olejów, które wspierają ciało bez obciążania go toksyczną chemią. krótkie ekspozycje na słońce
odpowiedni strój, kapelusz, a nawet parasol
stosowanie naturalnych olejów
Świadome podejście oferuje szansę na prawdziwą korzyść ze słońca, bez ponoszenia niepotrzebnego ryzyka.
NATURALNE OLEJE WSPIERAJĄCE OCHRONĘ SKÓRY PRZED SŁOŃCEM:
Olej z pestek malin – SPF 28–50
(silna ochrona zarówno przed UVB, jak i częściowo UVA; zmienna zależnie od jakości oleju)
Olej z nasion marchwi – SPF 30–40
(wysoka potencjalna ochrona, bogaty w karotenoidy; dane laboratoryjne, praktyczna ochrona niższa)
Olej kokosowy – SPF 4–7
(niewielka ochrona UVB, ale wzmacnia barierę lipidową skóry)
Olej sezamowy – SPF 5–10
(tradycyjnie stosowany w Ajurwedzie, zawiera naturalne antyoksydanty)
Olej jojoba – SPF 4
(niewielka ochrona, ale bardzo stabilizuje warstwę hydrolipidową skóry)
Olej z kiełków pszenicy – SPF 15–20
(bogaty w witaminę E, chroni przed stresem oksydacyjnym)
Olej z awokado – SPF 4–10
(wysoka zawartość witamin A, E i D; umiarkowana ochrona)
Masło shea (nierafinowane) – SPF 3–6
(wspomaga ochronę skóry i łagodzi skutki ekspozycji na słońce)
Olej z nasion konopi – SPF 6
(lekka ochrona, silne działanie przeciwzapalne)
Olej z orzechów makadamia – SPF 6
(wspiera regenerację skóry, wzmacnia jej odporność)
Olej z orzechów laskowych – SPF 10
(wyższa ochrona wśród mniej znanych olejów naturalnych, stosowany tradycyjnie we Francji)
Olej arganowy – SPF 3–6
(świetny dla regeneracji skóry, niewielka ochrona przed promieniami UV)
Olej z dzikiej róży – SPF 3–5
(głównie właściwości odżywcze i regeneracyjne, minimalna ochrona UV)














0 Komentarzy