DLACZEGO MALUTKIE DZIECI CHORUJĄ NA RAKA? 

13.02.2026 | OPEN, ZDROWIE

 

Ten wpis jest kontynuacją poprzedniego o tytule: „RAK BIOLOGICZNIE, PSYCHOLOGICZNIE I SYSTEMOWO…. co się kryje za tą chorobą, jaką niesie dla Ciebie informację, czego chce Cię nauczyć… i jak z niej wyjść?

Przeczytasz go TU

 

Wiele osób po jego przeczytaniu zadało nam pytania: to skąd rak u małego dziecka?

 

Odpowiedź jest bardzo trudna…

Nie da się jednoznacznie w większości nowotworów dziecięcych wskazać jednej przyczyny, a jeśli mowa o malutkim dziecku, dziecku w ogóle… wiele zachorowań wiąże się z wczesnymi zmianami genetycznymi, które pojawiają się bardzo wcześnie, nieraz jeszcze przed urodzeniem, bez łatwo uchwytnego powodu w historii rodziny.

 

Ale pamiętajmy, że jako ludzie nie jesteśmy wyłącznie biologią…

 

Rodzina nie jest tylko zbiorem osób, ale też zbiorem relacji, układów, lojalności, przemilczeń, strat, niepożegnanych zmarłych, wykluczeń, wstydu, tajemnic, długów… i win, które nie zostały nazwane.

Jeśli popatrzymy na to systemowo, to dziecko POKAZUJE to, na co mama i / lub tata nie potrafią patrzeć... wskazuje to na jakiś duży ciężar, który istnieje w polu rodziny… z którym to dziecko nieświadomie wchodzi w rezonans, ponieważ jest od rodziców całkowicie zależne.

Spojrzenie w ten sposób na chorobę tą czy inną o statusie przewlekłej i ciężkiej, ma za zadanie pomóc zrozumieć rodzicom  pewne dynamiki, które w przeciwnym razie pozostają niedostrzegalne.

 

Rdzeniem tego tematu, jest mechanizm, który Bert Hellinger opisał jako:

Ja za ciebie.

 

W jego języku, z poziomu dziesięcioleci obserwacji i praktyki… dziecko widząc / czując cierpienie rodzica, także to, które mama i/lub tata chowa w sobie… wewnętrznie zgadza się ponieść je za nią / niego.

Dziecko nawet to maleńkie, instynktownie zrobi wszystko, by uratować rodzica, by on został, był obecny, w kontakcie, nie czuł swojej rozpaczy… i to dziecko nie robi tego, jako świadoma decyzja.

Dzieje się to totalnie poza słowami, poza rozumieniem… w obszarze pierwotnej lojalności wobec źródła życia.

 

Dziecko nie ratuje rodzica w sensie realnym, bo oczywiście nie ma takiej mocy, ani takiego zadania.

 

Ratuje w sensie tzw. fantazji przetrwania: Jeśli ja wezmę, to ty zostaniesz.

I ta fantazja nie jest głupia! Jest dramatycznie logiczna z perspektywy małego człowieka, który bez rodzica nie ma oparcia, a czasem także nie przeżyje.

 

W takiej dynamice objaw dziecka przestaje być wyłącznie jego sprawą.

 

Staje się elementem relacji…

Jeżeli więc w matce lub ojcu istnieje wewnętrzny ruch ku śmierci… ku utracie, ku osobie zmarłej, a może ku utraconemu wcześniej dziecku… poronionemu, abortowanemu, albo dzieciom z in vitro, którym nie dane było iść w życie, oraz ku dawnemu bólowi, ku winie niewyrażonej w słowach, niewypłakanej, nie zadość-uczynionej… dziecko, nawet to kilkumiesięczne…. może wejść w rolę strażnika życia.

Chociażby strach przed spaniem w samotności może być strachem… o matkę.

Natręctwa mogą być próbą utrzymania tzw. porządku, żeby nic się nie stało.

Agresja może być nieświadomą obroną przed rozpadem.

 

Choroba może stać się najbardziej skrajną formą ZASTĘPSTWA…

 

Ponieważ skoro nie da się przywrócić tamtego utraconego dziecka, tamtego brata, tamtej siostry, tamtego życia, to w systemie rodzinnym pojawia się ruch… który próbuje zbliżyć żywych do zmarłych…

I tym miejscu rodzice mówią „Ale my przecież kochamy nasze dziecko!”.

Tyle, że tu jest mowa o ciężkiej do przyjęcia, a nawet zrozumienia prawdzie o lojalności. Rodowej.

 

Rozróżnijmy coś…

 

Miłość i lojalność to nie jest to samo…

Miłość może być ogromna…

A lojalność i tak popchnie ciało dziecka w kierunku, którego nikt nie chce.

PONIEWAŻ POŚWIĘCENIE… JEST MIŁOŚCIĄ DZIECKA.

 

Ważne jest tu zrozumienie, że nowotwór u dziecka nie jest karą płynącą z rodu!

 

Medycyna klasyczna opisuje nowotwory dziecięce, jako choroby powiązane z niekontrolowanym wzrostem komórek na skutek zmian genetycznych, przy tym podkreśla, że przyczyny większości zachorowań pozostają nieznane, a środowiskowe czynniki mają znacznie mniejsze znaczenie niż w nowotworach dorosłych.

Czyli to pokazuje, że te sposoby leczenia, jakie oferują nam współcześni lekarze… jeszcze nie sięgają tak głęboko, jak to ukazuje nurt systemowy, który bynajmniej też nie próbuje temu zaprzeczać… Tylko odpowiada na inne pytanie: dlaczego w tej rodzinie, przy tej historii więzi, właśnie dziecko zostaje nośnikiem tego, czego dorośli nie przeżyli wewnętrznie do końca, a więc żyje w nich cierpienie, nawet to zepchnięte głęboko w podświadomość.

 

Wspomniane słowa wcześnej: ja za ciebie…

… rozwińmy to jeszcze w kontekście ciężkich chorób u dzieci.

 

Pierwszy tego element dotyczy hierarchii odpowiedzialności…

Dziecko nie ma obowiązku dźwigać losu rodziców, nawet wtedy, gdy rodzice byli krzywdzeni, osamotnieni, mieli tragiczne dzieciństwo, stracili rodzeństwo, doświadczyli własnych poronień, aborcji, śmierci dziecka, wojny, przemocy, nadużyć, wykluczenia, emigracji, biedy, itd…

Nieświadome uczucie współczucia u dziecka bywa tak wielkie, że 'zasysa’ to, co należy do mamy albo taty, dziadków czy pradziadków, albo innych osób, które są włączone w jego ród.

Systemowo można powiedzieć nieco prościej… dziecko 'stoi za blisko’ tego, co nie nalezy do niego… i ta bliskość bywa niszcząca, a nawet tragiczna.

 

Drugi element dotyczy żałoby i uznania straty.

W wielu rodzinach poronienia, aborcje, in vitro, martwe urodzenia, śmierć niemowląt, śmierć rodzeństwa w dzieciństwie pozostają przesunięte w cień zapomnienia, przemilczenia, bo to bardzo boli. Dorośli oczywiście po tych doświadczeniach idą dalej, gdyż niejako muszą… ale wewnątrz, w ich ciele…. temat nie zostaje domknięty.

A wtedy to kolejne już narodzone, żyjące dziecko… może nieświadomie wejść w połączenie z tą stratą, tak jakby próbowało zapełnić brak, wyrównać, oddać życie, odkupić. Jest to psychologia więzi spleciona z systemowym zakazem mówienia o tym, co boli. I jeżeli o kimś się nie mówi, a żałoby się nie przeżywa, dziecko robi to ciałem, bo nie ma języka, ani narzędzi.

 

Trzeci element dotyczy ulgi, która pojawia się dopiero wtedy, gdy ciężar… powraca do dorosłych.

Dziecko nie może zostać uwolnione poprzez samą pracę z nim, jeśli rodzic dalej stoi wspak do życia, bo jest przyklejony do straty.

Kiedy więc ma szansę zacząć się zmiana? Wtedy, gdy matka i / lub ojciec uznają fakt tego, co się wydarzyło, przestają udawać, że już dawno po wszystkim i przestają traktować objaw dziecka, jako odosobniony od nich kłopot do naprawy.

Rodzic powraca do żywych czyli do życia przez proces, w którym znajduje on w sobie miejsce żal, złość, poczucie niesprawiedliwości, rozpacz… a potem ciche uznanie faktów… Wtedy dziecko już nie musi 'pilnować’ rodzica i… jego rola strażnika się rozpuszcza.

 

Praca na tym polu wymaga bardzo wyważonego języka, który nie rzobi krzywdy…

 

Rodzice dziecka chorego na raka są na granicy wytrzymałości. Jeżeli powiesz im wprost, że dziecko wzięło na siebie ich traumę, możesz ich dobić…

Z drugiej strony, jeżeli zostawisz ich wyłącznie z terminami medycznymi i wyjaśnieniami z tego poziomu, część takich rodzin zostanie w wewnętrznej pustce, gdyż nie rozumie, co głębiej się dzieje, czują że jest jakaś inna przyczyna jeszcze, nie daje im to spokoju…

Więc jeśli zaglądamy w rodowe sprawy systemowo, to warto wytłumaczyć, że medycyna daje jakąś formę leczenia, natomiast rodzina powinna podjąć się równoległej terapeutycznej pracy nad tym, żeby dziecko nie musiało dźwigać spraw dorosłych.

 

Jak wspomnieliśmy diagnoza nowotworu u dziecka nie daje ot tak jedynej odpowiedzi na pytanie: dlaczego… 

 

Gdyż medycyna opisuje większość nowotworów dziecięcych… jako choroby o niejasnym pochodzeniu, jako powiązane z wczesnymi zmianami genetycznymi.

 

Weź to sobie do serca…

 

Jeśli jesteś rodzicem, lub będziesz, pamiętaj, że dla dziecka jesteś całym światem… A dynamika: ja za ciebie…  opisuje jego nieświadomą próbę, aby utrzymać Cię przy życiu poprzez wzięcie na siebie Twojego cierpienia… Wtedy rezygnuje z własnego dzieciństwa… bo staje się Twoim czujnym strażnikiem.

I nie wiń siebie, ponieważ poczucie winy nie leczy, nic nie rozwiązuje, a zwykle jeszcze bardziej paraliżuje.

 

Niewyrażona żałoba i nieuznane straty w rodzinie tworzą obszar, z którym dziecko może wejść w połączenie, ponieważ jest całkowicie zależne od rodziców.

 

Najbardziej skuteczna pomoc dla dziecka zaczyna się wtedy, gdy mama i tata biorą z powrotem swoje emocje, swoje straty i swoją odpowiedzialność na siebie, coś z tym robią, by nie nosić tych ciężarów na sobie, które dziecko zawsze energetycznie wyczuje i się pod nie podłącza.

Równoległa praca rodziny stanowić będzie próbę uporządkowania tego, co w relacji z Tobą jako mamą, albo tatą… mogło wciągnąć dziecko w rolę ratownika.

Jeśli jesteś w takiej sytuacji potrzebujesz także i TY solidnego wsparcia 🧡

 

Zapraszamy Cię do naszego Uniwersum, to właśnie tam znajdują się najbardziej wspomagające wpisy, więcej o nim przeczytasz TU

A jeśli chcesz wejść na ścieżkę odtruwania ciała i detoksykacji, zapraszamy TU

 

AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI

 


Postaw nam kawę

Podziel się z innymi:

INFORMACJA DLA OSÓB POSZUKUJĄCYCH ROZWIĄZAŃ NA ŚCIEŻCE ODTRUWANIA CIAŁA, ALKALIZACJI I DETOKSYKACJI

Zeolit klinoptylolit jest naturalnym minerałem o najsilniejszych właściwościach absorpcji, działa podobnie do gąbki, trwale wiążąc metale ciężkie, toksyny i zanieczyszczenia. Dedykowany jest poprawie funkcjonowania pracy układu trawiennego, fundamentalnie jelit, nerek i wątroby. Ponadto regeneruje kości oraz podnosi wydajność i energetykę ciała. Zapraszamy do zapoznania się z merytorycznym artykułem opartym o badania i ukazującym skalę jego możliwości.

PRZEKIEROWANIE DO SKLEPU + KOD RABATOWY 10%: Kliknij TU

Zobacz również:

W STARYCH NARRACJACH I SPOSOBACH MYŚLENIA STRACH NADAL ISTNIEJE… 
W STARYCH NARRACJACH I SPOSOBACH MYŚLENIA STRACH NADAL ISTNIEJE… 

I jeśli nie wiesz skąd on pochodzi, dlaczego istnieje i wciąż się nim zasilasz... tego właśnie doświadczasz.   Zrób wszystko, co w Twoich możliwościach, by znaleźć ŹRÓDŁA RADOŚCI...    Powody do śmiechu! Tańcz! Powróć do pasji! Ćwicz 20 minut codziennie lub...

WSZYSTKO W TWOIM ŻYCIU MOŻE SIĘ ZMIENIĆ… 
WSZYSTKO W TWOIM ŻYCIU MOŻE SIĘ ZMIENIĆ… 

Życie jest amplitudą...    To, że teraz coś jest trudne, nie znaczy jeszcze, że nie przyjdzie taki dzień, gdzie wreszcie zaczniesz doświadczać całkowicie nowych epizodów ze świeżą energią... I opowiadać inną historię... O OBFITOŚCI,   O SPEŁNIENIU...  ... a nawet...

0 Comments

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


ZASTRZEŻENIE: Treści przedstawione na Stronie/Serwisie nie stanowią porad czy wskazówek specjalistycznych o charakterze (np.medycznym, edukacyjnym). Mają wyłącznie charakter informacyjny i w rozumieniu obowiązujących przepisów nie może być to traktowane jako specjalistyczna porada medyczna, forma diagnozy lub zalecenia w zakresie leczenia. Autor/administrator, nie odpowiada za przydatności treści materiału do określonego celu lub zastosowania. Administrator nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie treści zawartych na Stronie/Serwisie lub działań czy zaniechań podejmowanych na ich podstawie. Użytkownik, kierując się wyłącznie informacjami uzyskanymi za pośrednictwem materiałów działa na własną odpowiedzialność.

LINKI PARTNERSKIE: Niektóre z linków na naszej stronie, to tzw. „linki partnerskie”, czyli jeśli klikniesz link i dokonasz wymaganej akcji (np. zakupu/rejestracji) możemy otrzymać za to prowizję. Pamiętaj, że polecamy wyłącznie te produkty i usługi, z których sami korzystamy, a także uważamy, że są tego naprawdę warte.

WARSZTAT DLA UŻYTKOWNIKÓW Z AKTYWNĄ SUBSKRYPCJĄ

WARSZTAT DLA UŻYTKOWNIKÓW Z AKTYWNĄ SUBSKRYPCJĄ