Dla naszych czytelników mamy 10% ZNIŻKI…
🔸 Na topowy, wysokiej jakości zeolit wspierający naturalne procesy oczyszczania organizmu, a także na chlorellę, spermidynę (substancję badaną m.in. w związku z procesami autofagii), pastę do zębów bez fluoru i wiele innych produktów.
🔸 WIĘCEJ O:
- zeolicie TU
- bio chlorelli TU
- spermidynie TU
- pastę do zębów bez fluoru z zeolitem oraz Vita Gen wspierający produkcję kolagenu w ciele znajdziesz w sklepie
🔸 JAK ZAMAWIAĆ I KOD RABATOWY TU
Ludzie łamią sobie nad tym głowy od… starożytności.
Sama nazwa 'Matrix’ jest współczesna, ale zagadka czy żyjemy w rzeczywistości takiej, jaka jest… czy raczej w świecie pozorów, interpretacji i złudzeń… ma ponad 2 tysiące lat.
Mierzył się z tym już Platon, indyjskie tradycje filozoficzne i religijne, buddyzm, gnostycy, a znacznie później Kartezjusz…
Następnie mamy XX wiek… z fenomenologią, konstruktywizmem oraz rozwojem psychologii i filozofii języka… Coraz dokładniej bada się, jak świadomość, percepcja i język wpływają na sposób, w jaki poznajemy i opisujemy rzeczywistość.
No i jest rok 1999 z filmem pod tytułem 'Matrix’… który nadał temu wszystkiemu nowoczesną i popkulturową nazwę.
No więc można… czy nie można wyjść z Matrixu??
Myślę, że zanim zaczniemy szukać wyjścia, wypadałoby najpierw ustalić… z czego właściwie chcemy wychodzić.
Co nazywamy Matrixem?
I jeszcze ważniejsze wydaje mi się…
Skąd w ogóle wiesz, że coś takiego jak Matrix istnieje obiektywnie… a nie jest jedynie sposobem opisywania rzeczywistości?
Mamy dziś ogromną liczbę teorii tłumaczących niewidzialne procesy… i każda z nich oczywiście może być bardzo interesująca. Sama poświęciłam kawałek życia na ich zgłębianie.
Żadna jednak nie staje się prawdą tylko dlatego, że brzmi logicznie, pasuje do naszego doświadczenia albo daje nam efekt: WOW, AHA!
Nazwanie czegoś… nie jest jeszcze wyjaśnieniem.
I nawet szczególnie przekonująca teoria może zrobić coś jeszcze bardziej podstępnego… a mianowicie dać poczucie… że już wiemy.
Wiemy, dlaczego zachorowaliśmy… jaki konflikt biologiczny albo inny za tym stoi… i co wydarzyło się w rodzie.
Tu przypomina mi się pewna kobieta, której ojciec pracował w tajnych służbach wywiadowczych. Bardzo wiele wskazywało na to, że dopuścił się morderstwa, ale ona znała go tylko takim, jaki był dla niej i dla matki w domu. Był dobrym, troskliwym ojcem… Jej obraz ojca był prawdziwy w granicach własnego doświadczenia, ale nie obejmował całej prawdy o nim.
Wiemy także, z jakiego wiedzącego pola przyszła do nas jakaś informacja.
Wiemy, jaki program uruchomił jakiś proces w naszym życiu.
Matrix przy tym wszystkim jest dla mnie dość fascynującym zagadnieniem.
I bynajmniej nie jako zewnętrzny, złowrogi system, który nas więzi…
Ja nie czuję, że cokolwiek zewnętrznego mnie więzi, więc widzę Matrix jako świat interpretacji, który stworzyliśmy w swojej świadomości…
I który każde z nas, z osobna i na swój sposób, bierze za rzeczywistość.
No bo czym właściwie różni się osoba uwięziona w społecznych przekonaniach… od człowieka uwięzionego w przekonaniu, że zna wszystkie ukryte prawa rzeczywistości?
W obu przypadkach patrzy na świat przez… gotową mapę, która, nawet jeśli jest bardzo rozbudowana, nadal NIE JEST terenem.
Możemy więc uznawać duchowy wymiar życia…
Doświadczać rzeczy, których nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić…
A nawet czuć, że otaczająca nas rzeczywistość jest większa niż to, co widzialne…
Jednak to nie daje nam automatycznie wiedzy o tym… JAK DOKŁADNIE DZIAŁA… NIEWIDZIALNE.
Odłóż na chwilę swoją teorię, być może właśnie taką, za którą… dałabyś / dałbyś się pokroić.
Bo w gruncie rzeczy nie wiesz, czy jest prawdziwa…
I zobacz… co tu i teraz faktycznie jest…
Co widzisz?
Co czujesz?
Co wiesz z własnego, namacalnego, w pełni zobaczonego i przeżytego… doświadczenia?
A co jedynie… interpretujesz?
Całkowicie poza własną percepcję nie wyjdziemy, ALE… możemy uczciwie oddzielać doświadczenie od wyjaśnień, które do niego dokładamy.
Matrixem może być wszystko, co staje pomiędzy Tobą a ową rzeczywistością.
W tym Twoje przekonania…
Wyobrażenia o sobie…
Gotowe psychologiczne diagnozy…
Opowieści o dzieciństwie…
Historie rodowe…
Duchowe interpretacje na temat czegoś…
Teorie energetyczne…
Przekonanie, że życie powinno wyglądać inaczej…
Przekonanie, że za każdym wydarzeniem musi istnieć ukryta przyczyna, którą można odnaleźć.
I że skoro coś zrozumiałam / zrozumiałem… to już wiem, dlaczego się wydarzyło.
A zatem ponawiam pytanie, które krąży nieustająco po internetach i w ludzkich głowach…
CZY MOŻNA WYJŚĆ Z MATRIXU?
Zobacz… że im bardziej jesteś przekonana / przekonany, że istnieje gdzieś tam prawdziwa rzeczywistość, do której musisz się przedostać, bo tam będzie Ci lepiej, tym łatwiej stworzysz… kolejną warstwę iluzji.
Iluzji, która nazywa się…
Tu jestem uwięziona / uwięziony. Ktoś mną steruje.
Tu prawdy nie ma. Tam jest prawda.
Muszę znaleźć ukryty mechanizm, rozpoznać go.
Muszę się uwolnić, bo ten świat jest szalony!
A co, gdyby właśnie ta konstrukcja była… kolejnym Matrixem? Bierzesz to pod uwagę?
Świadomość ma ogromne znaczenie!
Ale świadomość nie oznacza zdobywania coraz większej liczby odpowiedzi!
Czym w takim razie jest?
Większą zdolnością widzenia rzeczywistości… bez natychmiastowego przykrywania jej wyjaśnieniem.
Dotyczy to również zdrowia…
Możesz więc szukać psychicznych, biologicznych, środowiskowych czy rodzinnych uwarunkowań choroby, zauważać związki pomiędzy doświadczeniami a ciałem.
Możesz również odkrywać własną historię, bo czemu nie.
Ale czym innym jest powiedzieć, że widzi się pewien związek z czymś…
A czym innym uznać, że odkryło się przyczynę własnej choroby.
Ten efekt WOW… AHA! może zmienić bardzo wiele… przynieść ulgę, nadać znaczenie doświadczeniu oraz otworzyć nowy sposób patrzenia.
Nadal jednak pozostaje kwestia tego…
Czy odkryliśmy prawdę o rzeczywistości… czy stworzyliśmy bardzo przekonującą opowieść, która porządkuje nasze doświadczenie.
Matrix kompletnie nie musi istnieć gdzieś wokół nas…
Może nim być przekonanie, że świat jest dokładnie taki, jak nam się wydaje.
A wtedy wychodzenie z Matrixu nie polegałoby na znalezieniu kolejnej teorii, jakiegoś wyższego poziomu i ukrytego za tym prawa. Byłoby raczej coraz uczciwszym widzeniem tego, co jest…
Jednak bez gwarancji, że… wszystko zrozumiem i wszystko da się wyjaśnić. Także bez potrzeby dopasowywania życia do tego… jak je rozumiem.
Najtrudniejszym Matrixem do zauważenia jest ten…
O którym jesteśmy absolutnie przekonani…
Że już z niego wyszliśmy 🧡
AUTORSTWA
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI
~ Agnieszka













0 Komentarzy