Czego już nie dajesz rady więcej wziąć na siebie?
Kogo nie znosisz… a musisz?
Kogo gadania masz dość?
I krytyki?
Kogo boisz się zostawić, bo tego… nie wytrzyma?
Przy kim i gdzie musisz być… bynajmniej nie z Twojego wyboru, a z konieczności?
TAK ZACZYNAJĄ SIĘ ALERGIE.
Już nawet za maleńkości.
A czasem dopiero coś w dorosłym życiu się „odpala”. W skutek różnych przeżyć i wydarzeń.
OD PRZEKRACZANIA SIEBIE.
Alergię może mieć już maleńkie dziecko….
Przecież ono z kogoś wyszło… kogoś najbliżej z nim połączonego…
Z matki.
I z niej WSZYSTKO przejmuje.
Wszystkie jej emocje…
Stany psychiczne…
Traumy, lęki, ból mentalny, niemoc, ciężary, niechęć do życia, toksyny… itd, itd…
Alergie zaczynają się od bycia ZA DŁUGO DOSTĘPNĄ / DOSTĘPNYM.
Na każde zawołanie… Które może być manipulacją, lecz nie wszystko świadomie widzisz.
Masz tak?
Zaczynają od zostawania tam, skąd chciałabyś / chciałbyś uciec.
Ale nie możesz, ponieważ nie wiesz jak.
Zostajesz, bo musisz, bo trzeba… NIE WYPADA!
Bo będą na mnie źli.
Mama się obrazi, albo i tata.
Już jako dziecko, bardzo szybko się uczysz, że Twój sprzeciw dużo Cię kosztuje.
Emocje tak wiele komplikują.
Więc nie możesz reagować, gdyż reakcje są problemem.
Uczysz się żyć wbrew sobie… Dobrze Ci idzie.
Wyciszasz się na siłę, niezgodnie z własną wolą.
Dopasowujesz dla świętego spokoju.
Żeby mama nie gadała.
I dała radę.
Żeby tata się nie oddalił.
Chłód i toksyczne słowa tak bardzo bolą… i serce i skórę.
TEN SCHEMAT RODZINNY IDZIE RAZEM Z TOBĄ W DOROSŁE ŻYCIE.
A w tym dorosłym życiu samo nic nie znika… dalej ma swoją cenę.
Ty już wiesz, że trzeba być na straży.
Trzeba pomagać.
Ratować.
Wziąć na siebie. Zarzucić na bary, nieść. Za kogoś i za siebie.
Nie umiesz się wycofać. A to oznacza kolejny koszt…
CZUJESZ WINĘ.
Chcesz postawić granice, ale i tego się boisz.
Dźwigasz do czasu.
Alergie wziewne pojawiają się tam… gdzie BLISKOŚĆ Z MATKĄ BYŁA TRUDNA.
Czujność… Znasz to?
Pamiętasz jak kosztowne jest lub było bycie przy niej czujną / czujnym?
Alergie są tam, gdzie jako dziecko będąc przy niej, nie NIE DANE BYŁO CI BYĆ SOBĄ.
Zbyt długo brałaś / brałeś na siebie… coś, co nie było Twoje.
To, co za dziecka miało być słodką relacją z mamą, stało się obciążającym obowiązkiem i cierpieniem.
DOSTOSOWANIE… gdy nie znasz innej drogi… także ma swoją cenę.
Alergie pokarmowe pokazują ponadto RELACJĘ Z OJCEM.
Ojcem dalekim, nieobecnym.
Ojciec to branie od świata.
Wyjście do świata.
I brania z niego.
Tworzenia,
To posiadanie w sobie odwagi.
Zaradności.
Umiejętności zarabiania.
Nie tracenia.
I zdobywania!
Te zasoby od ojca powinny być łatwe do pobrania i dawać Ci pole do sukcesów.
Ale nie każda rodzina jest idealna.
Nie zawsze przyjmowanie i branie będzie proste.
W PRACY PODOBNIE.
Za innych zaczynasz być za bardzo odpowiedzialna / odpowiedzialny.
Można na Ciebie zawsze liczyć.
Bierzesz na siebie dużo.
Za dużo.
W koło Ciebie zawsze się znajdzie ktoś, kto chętnie kilka worów własnych obowiązków wrzuci Ci na plecy. No i weźmiesz.
Dobrze wytresowane dziecko umie to robić.
A gdy zechcesz zmienić zasady… spotkasz się z oporem i presją… Jak z mamusią.
Objaw pojawia się tam, gdzie TWOJE RELACJE WYMAGAJĄ REZYGNACJI Z SIEBIE.
Tam, gdzie kontakt trwa, gdyż inaczej tym innym osobom… byłoby trudno.
Alergia utrzymuje się, dopóki nie zobaczysz całego obrazu w prawdzie… o SOBIE.
Nie o mamusi.
Nie o tatusiu.
Ustępuje wtedy, gdy Twoja obecność przestaje być obowiązkiem, gdy TY umiesz już decydować.
Gdy jako samarytanka / samarytanin… w końcu trzeźwiejesz.
I przestajesz dławić się tym, co Cię od zewnątrz, aż dо wewnątrz zalewa.
Być może dopiero gdy odejdziesz, coś się rozpadnie.
Twój sprzeciw 'zerwie’ więzi… które tak naprawdę są NIE DO ZERWANIA… ale coś się w końcu SKOŃCZY.
Ktoś będzie się musiał samodzielnie nauczyć regulować własne napięcia.
Już bez Ciebie.
Przestaniesz być dobrą córką…
Dobrym synem.
Może staniesz się wyrodnym, niewdzięcznym dzieckiem.
Ale już przestaniesz brać na siebie emocje mamy i/lub niedojrzałość taty.
I TAK NAPRAWDĘ TO WCALE NIE JEST TYLKO O… ALERGII!
Równie dobrze możesz mieć inne problemy takie, jak:
- przewlekłe poczucie braku bezpieczeństwa
- zaburzenia lękowe, depresja, ataki paniki
- trudność w budowaniu bliskich relacji
- współuzależnienie
- uzależnienie
- nadmierna potrzeba kontroli
- zaburzenia odżywiania
- trudność z odczuwaniem przyjemności, także seksualnej
- choroba autoimmunologiczna
- przewlekłe napięcie mięśniowe i ból ciała
- migrena
- problemy skórne
- niskie poczucie własnej wartości
- zaburzenia hormonalne
- bezsenność
- skłonność do wchodzenia w związki z osobami niedostępnymi emocjonalnie, albo o rysie narcystycznym czy borderline
- dolegliwości żołądkowo-jelitowe
- chroniczne zmęczenie, brak energii do działania
- i poczucie braku celu w życiu
Jeśli szukasz drogi do siebie, znajdziesz ją krok po kroku…
… w naszym UNIWERSUM… jest to miejsce patrzenia głębiej do swojego wnętrza, ale i w rodowe sprawy.
To nauka dorastania do wymagającego życia, które także daje mnóstwo szans, do samostanowienia o sobie, do stawania na własne nogi bez podparcia na kimkolwiek… i bez ratowania innych kosztem siebie.
Każdy tam wpis da Ci wiele do myślenia!
A oprócz tego znajdziesz cyklicznie ćwiczenia do pracy własnej.
Już czas wyjść z pułapki lęku, niemocy, frustracji i zastoju.
Nie jesteśmy magikami… choć dajemy mnóstwo narzędzi.
Tylko od Ciebie zależy jak bardzo i jak głęboko pozwolisz sobie zanurkować w siebie, W PRAWDĘ O SOBIE.
Będzie to wymagać czasu.
To jak… Idziesz z nami? 😊
Ten wpis jest kontynuacją poprzedniego… TU
AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI











0 Comments