Tak mi odpowiedziała:
Otworzyłam się na życie, a wtedy życie otworzyło się na mnie bardziej, niż kiedykolwiek mogłam przypuszczać.
Mniej się dziś przejmuję, mniej opiniuję, mniej mówię, a więcej z zaciekawieniem słucham.
Staram się utrzymać pozytywne nastawienie i spokój wewnętrzny nawet w trudniejszych sytuacjach.
Zapisałam się na kurs angielskiego i bushido… nigdy nie jest za późno na naukę 🙂
Umiem być sama i wcale nie czuję samotna.
Pokochałam siebie taką, jaka jestem, z tym ciałem, które mam i które służy mi najlepiej jak potrafi.
Przestałam obwiniać innych ludzi i bardziej ich rozumiem.
Odważyłam się wystąpić w teledysku z moimi przyjaciółmi promującym moją dzielnicę i aktywność dla emerytów.
Chcę być sprawna, więc każdego dnia nastawiam budzik i o 8 rano ćwiczę, uczęszczam też na basen..
Mam dziś więcej wokół siebie wspaniałych osób do śmiechu, zabawy, długich rozmów, wspólnych wycieczek rowerami przez Polskę, niż kiedykolwiek wcześniej.
Wykorzystuję mój wolny czas efektywnie, nie siedzę w domu przed telewizorem, nie marnuję życia na rzeczy, które nic do niego nie wnoszą.
Szukam atrakcji, sposobów na aktywność i czerpię z tego garściami.
Żyję w teraźniejszości i przestałam się przejmować małymi rzeczami, to tylko drobnostki… Moje samopoczucie i zdrowie jest od tego ważniejsze.
Nie skupiam się już na stratach, dostrzegam możliwości.
Częściej się uśmiecham i każdego dnia staram się zrobić coś, co sprawi mi radość.
Nie daję się wciągać w kłótnie, jestem uprzejma dla nieuprzejmych ludzi.
Uświadomiłam sobie, że życie jest cudem, każdego dnia jestem za to wszystko wdzięczna i doceniam to, co mam.
Tak wiele jest wciąż do odkrycia 🧡
WPIS AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI












0 Comments