Źródło Twojego zastoju rzadko leży w umiejętnościach, jakie posiadasz albo w poziomie zaangażowania.
Pieniądze uruchamiają się wtedy, gdy puszczasz życie w ruch i zwalniasz rodowe, lojalnościowe blokady.
Pojawiają się tam, gdzie bardzo się starasz…
A Twoje pragnienie jest silniejsze niż strach.
W RZECZYWISTOŚCI WCALE NIE CHODZI O PIENIĄDZE…
Pieniądze nie są przyczyną.
Są zaledwie informacją.
Problemy z nimi zawsze wskazują na coś dużo głębszego i wcale nie związanego z pieniędzmi!
Pieniądze jedynie pokazują, w którym miejscu odłączyłaś / odłączyłeś się od siebie… i uznałaś / uznałeś to za normalne.
Pokazują gdzie w Twojej rodzinie jest NIEROZWIĄZANY DRAMAT.
Dotykają tego obszaru, w którym zgodziłaś / zgodziłeś się żyć… nie w pełni.
Gdzie coś zostało przemilczane…
Zatajone…
Zabrakło konkretnego komunikatu, że trzeba coś definitywnie zatrzymać i przerwać.
Dotykają takiego obszaru… gdzie godność została nieuszanowana, zbeszczeszczona, odsunięta na później, a to później nigdy nie nadeszło.
Wtedy życie zmienia kierunek.
Już nie tętni, tylko coraz bardziej się kurczy, wycofuje, zanika…
Pojawia się coraz więcej dramatów…
Spraw, które ciągle nie mogą się ułożyć…
Brakuje energii…
Chęci do działania.
Jest coraz więcej niechęci…
Frustracji…
Niemocy…
Utraty wizji i celu…
Niepewności co do tego… co ja chcę robić i gdzie w tym życiu się udać.
Straty pokazują… że TU I TERAZ… JUŻ DAWNO CIEBIE NIE BYŁO.
Jeśli w rodzie wydarzyła jakaś wielka strata majątku, pieniędzy, ziemi, domu, etc., ale i straty dzieci… I jeśli to nie zostało odpowiednio przez przodków przerobione, do końca przeżyte i w sercu uzdrowione… to dziś, ktoś… być może to właśnie TY… NIEŚWIADOMIE MOŻESZ TYCH PIENIĘDZY NIE CHCIEĆ, choć przecież są Ci potrzebne.
Możesz je tracić na wszelkie sposoby… Bo przecież… jak ja będę miała / miał, to doświadczę bólu straty i traumy… więc lepiej nie.
Nasze zapisy w tkankach, komórkach, układzie nerwowym i DNA pamiętają wszelkie tragedie u naszych przodków, choć świadomie możemy w ogóle o tym nie wiedzieć.
Ważne szczególnie w przypadku strat, ale nie tylko finansowych… także tych w kontekście zdrowia… jest zwracanie uwagi na nieświadome uwikłania w systemie rodzinnym.
I o tym m.in. uczymy w naszym UNIWERSUM.
PIENIĄDZE WCHODZĄ TYLKO I AŻ… W ROLĘ POSŁAŃCA…
Niewygodnego.
Bezceremonialnego.
Takiego, który nie pozwala dłużej ignorować faktów.
I wykluczeń.
A więc jeśli jest coś takiego, na co nie chcesz świadomie zwrócić uwagi, co wymaga nad tym pracy z poziomu Twojego systemu rodzinnego, możesz doświadczyć braku, strat, cierpienia, powtórek, zszarganych nerwów, utraty sił życiowych czy ciężkich chorób.
PROBLEMY FINANSOWE NIGDY NIE WSKAZUJĄ NA PIENIĄDZE!
Poprzez kłopoty z nimi dostajesz snop światła… na życie, które zostało podporządkowane czemuś innemu niż Twoja własna prawda, potrzeby, a nawet marzenia!
Zysk nie pojawi się tam, gdzie nadal… nieświadomie spłacasz cudze losy.
Nie będzie go tam, gdzie bierzesz odpowiedzialność za to, co nigdy nie było Twoje…
I dźwigasz na swoich barkach cierpienie bliskich, ich kłopoty, ale i ciemne przewinienia przodków.
Zysku nie będzie tam, gdzie stoisz w miejscu, jakby korzenie życia wyrosły Ci w beton.
Zysk sie zatrzymuje wtedy, gdy nieświadomie próbujesz być lojalna / lojalny… KOSZTEM SIEBIE…
Kosztem własnego życia i własnej energii.
Dotąd, dokąd wewnętrznie będziesz trwać w układzie, który wymaga od Ciebie rezygnacji z własnego życia, tam nie będzie miejsca jeszcze na pieniądze. One nie będą miały dokąd przyjść. Gdyż jesteś nieobecna /nieobecny!
Postawa, która wiele zmienia, jest wtedy gdy coś przez Ciebie zostaje zobaczone, uznane, uszanowanie, nieocenione i przyjęte do serca.
Tam gdzie potrafisz się pokłonić przed losem Twojego przodka, który doświadczył bólu i strat.
Twoja właściwa postawa na poziomie wewnętrznym jest wszystkim!
A wtedy kończy się bierna zgoda na bycie pominiętą / pominiętym.
Kończy się zgoda na życie w zastępstwie… za kogoś… za jakiegoś Twojego przodka, który mógł byś tu na tym świecie choćby… tylko kilkanaście minut.
Kończy się ruch do śmierci, a zaczyna ruch do życia!
I wtedy pojawia się zysk…
Jako dostęp do energii i zdolność do zajęcia się sprawami bez ciężaru i bez lęku.
Jako naturalne zainteresowanie pieniędzmi… BEZ WALKI O NIE…
I W ZAUFANIU.
Jeśli życie płynie, to i pieniądze płyną 😊
Jeśli jest ruch, to i pieniądze dostają wigoru.
Zysk jest więc SKUTKIEM POWROTU ŻYCIA NA SWOJE MIEJSCE.
Niczym więcej.
I niczym mniej.
Żeby przeprowadzić siebie przez transformacyjną zmianę i COŚ osiągnąć… trzeba być bardzo zmotywowanym!
Dlatego zapraszam Cię do pracy własnej, dzień po dniu z poziomu naszego UNIWERSUM 🧡
AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI











0 Comments