„Nikt nie chce być samotny. Każdy chce należeć do jakiejś grupy i to nie do jednej, do wielu…
Człowiek chce mieć oparcie przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, ponieważ bez niego nie może znieść fałszu.
Gdy jest sam, zaczyna doznawać swoistego szaleństwa.
Przez tyle lat wierzył, że jest kimś, a nagle, w samotności zaczyna odczuwać, że jest kimś zupełnie innym. To powoduje strach… TAK WIĘC KIM JESTEM?
Te całe lata tłumienia… Upłynie trochę czasu, zanim prawda zdoła się przebić.
Przerwa pomiędzy tymi dwoma stanami została nazwana przez mistyków ciemną nocą duszy, jest to bardzo trafne określenie.
Nie jesteś już fałszywy, ale jeszcze nie jesteś prawdziwy. Tkwisz w stanie zawieszenia, nie wiesz, kim jesteś.
NIKT NIE JEST TYM, KIM MIAŁ BYĆ.
Problem ten jest najbardziej bolesny w krajach Zachodu, ponieważ nie rozwinięto tam metody możliwie szybkiego odkrywania prawdy, aby skrócić czas ciemnej nocy duszy. ZACHÓD NICZEGO NIE WIE O MEDYTACJI.
A medytacja jest jedynie nazwą bycia samemu, w ciszy, czekania na pojawienie się tego, co prawdziwe.
To niedziałanie, to ciche odprężenie, ponieważ jeśli cokolwiek zrobisz, będzie to pochodzić z Twojej fałszywej osobowości.
Wszystko, co robiłeś przez tyle lat, wypływało z niej. To stary nawyk.
MEDYTACJA TO PO PROSTU ODWAGA, BY BYĆ CICHYM I SAMYM.
Powoli, bardzo powoli zaczynasz odczuwać w sobie nową wartość, nową żywotność, nowe piękno, nową inteligencję, które nie są od nikogo zapożyczone, które rosną wraz z Tobą…
Są zakorzenione w Twojej egzystencji. „~ Osho
WPIS AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI












0 Comments