„Kilka słów o tych, którzy wybierają przerwanie cykli międzypokoleniowych…
Twoi rodzice nie mogli tego zrobić. Ich rodzice też nie mogli.
Ale z jakiegoś powodu Ty zauważyłeś wzorzec i zdecydowałeś, że to się kończy na Tobie. Jesteś prototypem.
Masz w sobie wielką moc! To chyba sporo, nieprawdaż?” ~ autor nieznany
Tak wiele o tym piszemy na mnóstwo sposobów…
NIE O IDEALNYM DZIECIŃSTWIE… bo takich ludzi, którzy wyrośli z domów pełnych w miłość, spokój, ciepło i poszanowanie, jest niewiele. Ale o dojrzewaniu do tego, by spojrzeć na przeszłość BEZ OSKARŻEŃ i zgodzie na to, że oni nie mogli… a my już możemy.
Dorosłość nie polega na odcięciu się, lecz na wzięciu…
Na przyjęciu z pokorą tego, co było trudne, niedojrzałe, zranione, bolesne, niewidziane, porzucone, niespełnione… i przetworzeniu tego w sobie w świadomość.
Nie naprawiaj swojej rodziny, tylko zakończ jej zapętlenia i uwikłania….
Nie wolno nam oceniać tego, co nasi przodkowie doświadczyli… Matki, ojca, dziadków. Mieli dużo trudniej niż my… A nas tam nie było, nie wiemy wszystkiego, jak wielki towarzyszył im lęk i jak dotkliwe były straty. Nie przeżyliśmy tego, co oni.
JESTEŚMY ICH MARZENIEM…
To, co dla nich kiedyś było niemożliwe, dziś w nas staje się RUCHEM DO ŻYCIA… przez gotowość, choć wcale niełatwą, BY WIDZIEĆ I CZUĆ.
Być dorosłym… to być pomostem między dawnym bólem, a tym co teraz, aby historia za naszymi plecami i w naszych tkankach… wreszcie mogła zostać uznana i odpoczęła. Po to, byśmy przestali nieświadomie odtwarzać losy naszych rodziców, babek i dziadków.
I zaczęli być szczęśliwi i wolni…
Oni mogli o tym tylko pomarzyć.
Jesteśmy w ważnym czasie KOLEKTYWNEGO UZDRAWIANIA 🧡
WPIS AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI










0 Comments