Nie zawsze masz wpływ na to, kiedy zaczyna się proces, który Tobą wstrząśnie.
Może przyjść jak sztorm, bez bez uprzedzenia i miejsca na odwrót…
I emocje eksplodują, a napięcie wrośnie.
To, co zbyt długo spychałeś na bok, wyjdzie na powierzchnię w najmniej oczekiwanym momencie.
Możesz próbować to uciszyć… Zagadać. Użyć substancji odurzającej. Zracjonalizować. Udawać, że nic się nie dzieje i przywdziać maskę spokoju…
Jednak gdy wewnątrz coś przestaje się już mieścić, trudno Ci będzie utrzymywać to bez konsekwencji.
To autoagresja…
Ciało to odbierze. I w końcu zaczniesz dosadnie czuć…
Przestrzeń, w której może się rozpocząć proces przemiany…
Ból mentalny i choroba, wskazują na to, co było przez Ciebie zlekceważone, unikane, stłumione, wyparte, porzucone, nie obdarowane miłością.
Wszelkie sytuacje, sprawy albo ludzie, którzy sprawiają, że się wściekasz, emocjonujesz lub płaczesz także wskazują… że JEST COŚ WAŻNEGO, CO DOMAGA SIĘ TWOJEJ UWAGI. Zmierz się z tym, od czego od dawna uciekasz… i choć pragniesz zmiany na lepsze, nie chcesz do tego stanąć.
Niektórzy przez całe życie próbują wszystko kontrolować…
Stawiają sobie cele, planują, forsują swoją wolę, walczą, udowadniają swoją rację, bo musi być po ichniemu… Popychają innych do uległości, narzucają swoją wolę i epatują rozbuchanym ego. Bez głębszego zastanowienia… Jak dzieci, które nie dostały regulacji.
Ale już tak jest… że gdzieś tam po drodze w końcu się okaże, że te wojenki nie toczą się z otoczeniem… TYLKO FUNDAMENTALNIE W TWOIM ŚRODKU.
Wojna jest w Tobie.
Tak naprawdę to nie świat trzeba uzdrowić, nauczyć, oświecić, pokonać… To TY przede wszystkim powinieneś ZMIENIĆ WŁASNE PRZEKONANIA, które każą Ci być kimś, kto zawsze wie lepiej, ma rację, musi postawić na swoim, mieć ostatnie zdanie i nie może się pomylić… Bo tak naprawdę czegoś bardzo się boisz i nie uświadamiasz sobie tego.
Idziesz w dym, czasem po trupach.
Bezmyślnie.
I ranisz tych, których kochasz.
Walczysz wtedy z… przeszłością… a nieświadomie najczęściej z Twoją mamą.
TWOJE WEWNĘTRZNE NAPIĘCIE NIE ZNIKNIE, JEŚLI BĘDZIESZ PRÓBOWAĆ JE TŁUMIĆ.
Może tylko się przekształcić…W bezsenność, złość do bliskich, bóle w różnych częściach ciała, erupcje emocjonalne bez większego powodu, zagubienie celu życia, brak poczucia satysfakcji, a także w ogromne rozczarowanie sobą i całym światem.
Ale jeśli dasz sobie prawo poczuć to wszystko w bezpieczny sposób, rozpoczniesz to prawdziwe porządkowanie. I dojdziesz do punktu, w którym zadasz sobie pytania…
CZY NAPRAWDĘ DALEJ CHCĘ ŻYĆ TAK, JAK DOTĄD?
CZY TO, DO CZEGO DĄŻYŁEM, MA JESZCZE JAKIŚ SENS?
CZYJA TO BYŁA MOJA WIZJA… A MOŻE JEDNAK CUDZA?
Będziesz musiał czasem coś zostawić… Relację, która już Ciebie nie uskrzydla… Marzenia… Miejsce, w którym żyjesz… Pracę, która przestała mieć znaczenie i wypala…
Zostawić to wszystko, co od lat wiąże Ci ręce, zatrzymuje w miejscu dyskomfortu i nie pozwala wyjść z koła toksycznych zdarzeń.
Pojawi się wówczas zmęczenie…
Z wyraźnie zauważalnym sygnałem, że potrzebujesz przestać walczyć ze sobą… i dźwigać.
Naprawdę nie wszystko musisz naprawiać.
Nie zawsze jest warto utrzymywać coś tylko dlatego, że trwało bardzo długo.
Poczujesz, że już niczego nie musisz udowadniać.
I zaczniesz widzieć wyraźniej.
Będziesz wybierał z większą świadomością i spokojem w sobie.
ODPUŚCISZ TYM RAZEM JUŻ NIE PO TO, BY SIĘ PODDAĆ… ale, by wreszcie przestać powielać stary ból i schematy braku.
Przestaniesz robić coś wyłącznie dlatego, że do tego się przyzwyczaiłeś.
I wyjdziesz z trybu przetrwania.
NAJWIĘCEJ ODWAGI WYMAGA NIE TO, BY KRZYCZEĆ… ALE BY ZAMILKNĄĆ.
I nie odpowiadać przemocą na przemoc, lecz stanąć w swojej prawdzie, a następnie wycofać się z gry. By nie tracić siebie.
Wewnętrzne oczyszczenie nie przyjdzie do Ciebie nagle. Jest to raczej szereg drobnych decyzji, by nie dać się sprowokować i nie wchodzić w kolejny dialog, który z góry prowadzi donikąd.
Jest to proces… Powolne zdejmowanie warstw tego, co nie Twoje. Co rodowe. Zakorzenione głęboko wstecz Twojej linii.
Proces zauważania własnych traum i tego, co mówi do Ciebie ciało.
To zaopiekowanie się swoimi lękami. Swoim ciałem. Tym czym go odżywiasz.
I odnajdywanie siebie w tym, co prawdziwe, spokojne, ciche i nienachalne.
Idź za tym.
Idź za sobą.
Zrób wszystko, by ten czas podarowany Tobie na Ziemi, był czasem dobrych żniw, delektowaniem się, pielęgnacją.
I uświęceniem tego życia.
Zaufaj sobie bardziej…
I wracaj do tego, co naprawdę Twoje.
Z tego miejsca rodzi się moc 🧡
WPIS AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI
🔸 INFORMACJA DLA OSÓB POSZUKUJĄCYCH ROZWIĄZAŃ NA ŚCIEŻCE ODTRUWANIA I DETOKSYKACJI
Zeolit klinoptylolit jest naturalnym minerałem o najsilniejszych właściwościach absorpcji, działa podobnie do gąbki, silnie wiążąc metale ciężkie, toksyny i zanieczyszczenia. Dedykowany jest naprawie funkcjonowania pracy układu trawiennego, fundamentalnie jelit, nerek i wątroby. Ponadto regeneruje kości oraz podnosi wydajność i energetykę ciała. Zapraszamy do zapoznania się z merytorycznym artykułem opartym o badania i ukazującym skalę jego możliwości TU
PRZEKIEROWANIE DO SKLEPU + KOD RABATOWY 10% TU
Jeśli masz pytania… NAPISZ










Już się zapisałam, ale takie słowa wsparcia są warte przypomnienia 🌸