Szczególnie w ostatnim dziesięcioleciu… choroby przestały być wyjątkiem.
Stały się smutną codziennością. Na szczęście mimo coraz większych obostrzeń, ludzie się budzą i szukają podejścia przywracającego organizmowi zdolność do samoregulacji, holistycznego.
Jednym z takich kierunków jest detoksykacja rozumiana jako świadome oczyszczanie organizmu z nagromadzonych obciążeń.
Nie rodzimy się po to by cierpieć i chorować, chyba że jest to kwestia karmiczna.
Samoleczenie jest naszym wrodzonym prawem.
Ciało ma w sobie mądrość starszą niż nasz rozum. Wie, jak się regenerować, jak odzyskać równowagę, jak odnaleźć zdrowie… potrzebuje jedynie warunków, w których ta inteligencja może działać.
Prawdziwa detoksykacja z pewnością nie jest kuracją ani sposobem na szybkie efekty, tylko procesem, który wymaga uważności, konsekwencji i gotowości, by stanąć twarzą w twarz z tym, co w nas stłumione. Bardzo często z bólem, traumami, brakiem miłości i innymi historiami zapisanymi w tkankach i komórkach.
Oczyszczanie dotyka nie tylko ciała, ale też emocji, przekonań i sposobu, w jaki patrzymy na siebie i świat.
W miarę jak ciało pozbywa się tego, co zbędne, pojawia się przestrzeń, w której zaczynają wypływać uśpione uczucia, wspomnienia i napięcia, wówczas detoks staje się procesem wewnętrznej przemiany… fizycznej, emocjonalnej i duchowej. Wiele osób doświadcza nie tylko poprawy zdrowia, lecz także głębokiego oczyszczenia psychicznego i nowego rozumienia własnego życia.
Detoksykacja w swojej najgłębszej formie jest powrotem do prostoty… do ciała, które czuje, oddycha pełna piersią, jest ufne, spokojnie…. i wie.
Detoksykacja nie jest dla osób szukających szybkich rozwiązań…
Ciało tak nie działa.
Nie jest błyskawiczną metodą naprawy. Nie przynosi natychmiastowych rezultatów, ale potrafi odmienić sposób, w jaki ciało funkcjonuje i w jaki człowiek doświadcza życia. Wymaga konsekwencji, cierpliwości i gotowości, by zająć się sobą naprawdę, a także przekroczenia granic wygody, utartych przyzwyczajeń i tego, co uznajemy za możliwe.
Lata nieuważnego jedzenia, stresu, chemii i nadmiaru bodźców prowadzą do utraty naturalnej zdolności samoleczenia.
W jelitach odkłada się warstwa śluzu i resztek metabolicznych, która spowalnia trawienie, osłabia odporność i odbiera energię. Organizm nie jest w stanie w pełni się regenerować, jeśli jest pozatykany i przeciążony.
Zatrzymanie się i rozpoczęcie procesu oczyszczania to akt dojrzałej troski o siebie i powiedzenie życiu TAK, w pełnym znaczeniu tego słowa.
Moc decyzji leży w Twoich rękach…
To Ty decydujesz, w którą stronę skierujesz swoją energię. Wolna wola polega na tym, że możesz wybrać to, co naprawdę Ci służy. Wszystko, czego potrzebujesz, by rozpocząć, już istnieje… wiedza, narzędzia, wsparcie.
Ciało odpowiada natychmiast, gdy człowiek zaczyna je słuchać. I choć ta droga wymaga dużej dozy cierpliwości i konsekwencji, prowadzi do najbardziej podstawowej wolności… do czucia się dobrze w swoim ciele.
Należy mieć na uwadze, że proces oczyszczania nie dotyczy wyłącznie ciała.
Każda toksyna, która opuszcza organizm, może symbolicznie reprezentować coś, co należało do przeszłości rodu… niewypowiedziane emocje, nieprzeżyte żałoby, dawne lęki czy lojalności wobec tych, którzy cierpieli.
Detoksykacja staje się wtedy ruchem do życia… z szacunkiem wobec przeszłości.
Ciało, uwalniając się z obciążeń, wykonuje ten sam ruch, który w ustawieniach nazywamy ruchem ku mamie, ku tacie, ku życiu.
Choroba czy osłabienie organizmu jest biologicznym programem ratunkowym…
… próbą organizmu, by poradzić sobie z przeciążeniem.
Detoksykacja daje ciału przestrzeń, by mogło zakończyć ten program i wrócić do równowagi.
A gdy ciało otrzymuje wsparcie, psychika także pozwala odejść temu, co już niepotrzebne…
Ostatecznie uzdrawianie staje się naturalnym skutkiem procesu integracji. Oczyszczanie na tym poziomie nie jest więc wyłącznie fizycznym zabiegiem, lecz fundamentalnie ruchem świadomości, który przywraca porządek w ciele, w emocjach i w szeroko pojętej relacji z życiem.
WPIS AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI











0 Comments