To ciągłe kwestionowanie i odrzucanie pozornych pewników, które polega na systematycznym pozbywaniu się narzuconych sobie poglądów, koncepcji, teorii i wierzeń.
W trakcie odkrywania swojej prawdziwej tożsamości i sensu istnienia, doświadczysz czegoś na kształt…
… wewnętrznego trzęsienia ziemi, które obnaży Twoje iluzje.
Transformacja nie oszczędzi żadnego aspektu Twojego dotychczasowego światopoglądu, rozbijając głęboko zakorzenione przekonania.
To, co pozostanie nietknięte po tej burzy… jest tym czysta, niezafałszowana prawda o Tobie.
Doświadczenie to może być początkowo dezorientujące, nie zawsze miłe, a nawet przerażające…
… gdyż wymaga odwagi do spojrzenia prawdzie w oczy.
Zobaczenia siebie takim, jaki naprawdę jesteś.
W miarę postępu tego procesu, odkryjesz w sobie wewnętrzną moc.
I mądrość, które dotąd były przysłonięte przez warstwy społecznych uwarunkowań, ego, złudzeń i oczekiwań ze strony rodziny.
Budzenie się poprowadzi Cię do głębokiego poczucia wolności, da nowe życie w zgodzie z własną prawdą…
I umiejętnością kochania siebie takim, jaki jesteś… niezależnie od zewnętrznych oczekiwań ludzi i wywieranych przez nich presji.
W pracy systemowej pięknie jest widać, że przebudzenie dokonuje się dopiero wtedy…
… gdy oprócz własnych iluzji dostrzegasz uwikłania w losy rodziny.
Gdzie część Twoich przekonań i cierpień nie należy do Ciebie, lecz została nieświadomie przejęta z miłości do przodków.
I gdy odróżniasz, co jest Twoje, a co cudze…
Co mamy, a co taty, babci, dziadka lub innych w Twoim rodzie.
Nie ma nic piękniejszego niż przejście do takiego etapu w życiu…
… gdzie z łatwością otwierasz drzwi do nieograniczonego potencjału rozwoju i samorealizacji!
I odkrywasz swoją najprawdziwszą naturę…
Widzisz możliwości, które wcześniej były poza zasięgiem Twojej percepcji.
Podejmujesz bardziej świadome decyzje, zgodne z Tobą, a nie z oczekiwaniami bliskich czy jakimikolwiek normami społecznymi.
Autentyczność nie oznacza odcięcia się od rodziny… ale zajęcie wewnętrznie, w samym sobie właściwego miejsca w jej porządku…
Wtedy gdy stoisz np. jako syn albo córka… a nie jako partner, przyjaciel 'kochanek’ matki.
Nie jako ratownik ojca…
Wówczas odzyskujesz siłę do życia swoim własnym losem. I z łatwością czerpiesz z zasobów płynących od rodziców, od świata, od przodków. Takie porządkowanie relacji daje Twojej wolności solidne korzenie.
Budzenie się to nauka cierpliwości, akceptacji siebie i otaczającego świata…
A także zrozumienie, że każdy człowiek jest na własnej unikalnej ścieżce rozwoju.
Ostatecznie ta głęboka transformacja wpłynie nie tylko na Twoje wewnętrzne doświadczenie, ale również na sposób, w jaki wchodzisz w interakcje z najbliższymi i otoczeniem.
I gdy w końcu wracasz na właściwe miejsce w rodzinie, wszystko staje się prostsze i mniej obciążone…
Nie szukasz w partnerze matki czy ojca.
Nie przenosisz na dzieci niespełnionych oczekiwań.
Umiesz odpuszczać.
Na więcej pozwalasz sobie.
I dajesz większą przestrzeń bliskim.
Nie dźwigasz nieświadomie losu, który należy… do kogoś innego.
Dzięki temu Twoje więzi stają się lżejsze…
Wracasz na właściwy tor tętniącego życia.
Odważ się ruszyć w tą podróż…
Zgódź się na to, co było i co jest…
Bez chęci zmieniania losów tych, co byli przed Tobą.
To szeroko otwiera drogę do pełnego oddechu i spokoju w sercu.
A wtedy Twoje budzenie nie staje się walką z przeszłością, tylko włączeniem jej do całości, z której czerpiesz siłę i zasoby do życia pełnią swojego losu.
Jest to proces, który nie ma końca…
Z każdym nowym odkryciem będziesz otwierać kolejne drzwi do eksploracji. A ewolucja Twojej świadomości przyniesie ze sobą przyjemne, głębokie poczucie spełnienia oraz sensu…
Nawet gdy będziesz musiał stanąć w obliczu wyzwań i niepewności.
Zaufaj sobie bardziej…
I wracaj do tego, co naprawdę Twoje.
Z tego miejsca rodzi się moc 🧡
WPIS AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI










0 Comments