Gdzie utknęłaś / utknąłeś… w obowiązku?
Gdzie przez lata byłaś dostępna / byłeś dostępny bardziej, niż chciałaś /mogłeś?
Gdzie kontakt z mamą lub tatą… stał się koszmarną powinnością?
W alergiach bardzo wyraźnie widać, że objaw pojawia się w takich związkach z innymi, gdzie przez długi czas pozostawało się dostępną / dostępnym… wbrew sobie…
Z jakiegoś toksycznego przymusu.
Gdzie nie za bardzo masz możliwość wycofania się bez emocjonalnych konsekwencji.
Gdzie Twoja obecność była wymagana, a jeśli chciałaś / chciałeś zniknąć… miało to cenę.
Niby funkcjonowałaś / funkcjonowałeś normalnie, przynajmniej z zewnątrz wszystko wyglądało poprawnie.
Mało kto jednak wiedział, że narasta w Tobie 'ciśnienie’…
Bo gdy chciałaś /chciałeś odejść… uruchamiało to w Tobie lęk, wstyd i/lub obciążające poczucie winy…
Tak właśnie tworzona jest zgoda na coś, CO PRZESTAJE SŁUŻYĆ.
W wielu historiach związanych z przeróżnymi typami alergii… początkiem jest DOM RODZINNY…
Dom, gdzie spokój miał wyższą rangę niż prawda.
I takie dziecko uczy się, że jego reakcje są problemem… Trzeba być spokojnym, bo konsekwencje będą bolesne.
W takim domu wszystko toczy się w lęku.
Ciało dziecka zapisuje, że kontakt z matką lub ojcem oznacza zagrożenie, a nieposłuszeństwo grozi karą fizyczną lub emocjonalną.
Dziecko w kontakcie z rodzicem nieprzewidywalnym lub ostrym w zasadach, czynach i słowach jak brzytwa… szybko się uczy, że sprzeciw psuje atmosferę.
Emocje dziecka są oceniane… jako przesada. Czyli się nie liczą…
To właśnie tu kiełkuje PÓŹNIEJSZA REAKCJA ALERGICZNA… ciało przejmuje funkcję sprzeciwu, którego nie wolno było wyrazić.
Potrzeby przesuwają się na dalszy plan…
I jedynym rozwiązaniem staje się… DOPASOWANIE.
W dorosłym życiu taka osoba powtarza to w związkach miłosnych, gdzie łatwiej jest coś wytrzymać, niż jasno powiedzieć, że coś / ktoś PRZEKRACZA GRANICE.
Korzenie tego problemu sięgają do takiego momentu, gdzie jako dziecko musiało… przejąć rolę dorosłego…
Ktoś tu musiał być rozsądny…
Parentyfikacja w pracy z osobami cierpiącymi na alergie to temat wyjątkowo częsty…
Ludzkie ciało ma pamięć komórkową i zapisuje, że nie dostało przestrzeni… na bycie dzieckiem.
Wyrasta więc na osobę, która trzyma innych w surowych ryzach, kontroluje, ratuje, pilnuje… a siebie ma… na końcu listy.
Relacje buduje wokół wsparcia, a odpowiedzialność rozkłada nierówno.
Związki miewa toksyczne.
U wielu osób z alergiami ich objawy nasilają się… po narodzinach dzieci, gdy presja na trwanie w niesłużących układach miłosnych rośnie i dławi.
W ciele takiej osoby pojawia się ogromny sprzeciw.
Oczywiście na zewnątrz dalej kontynuowana jest rola tej / tego, kto daje radę.
A granice?
Granic to prawie nie ma, one są przecież problemem.
W alergiach granice nie istnieją na poziomie relacyjnym, więc muszą pojawić się na poziomie… BIOLOGICZNYM.
Na skórze.
W takich związkach bliskość zaczyna być ciężarem.
Podobnie dzieje się w pracy… Zaangażowanie jest szybko wykorzystywane… Odpowiedzialnych doi się bardziej. Bo przecież się dają.
Zadania w nadmiarze spadają na jedną osobę… A wpływ na cokolwiek pozostaje pobożnym życzeniem.
Gdy pojawia się próba zmiany zasad, presja powraca… I jest to mechanizm identyczny jak w domu rodzinnym… tylko scenografia jest inna.
Toksyczna sytuacja więc trwa, ponieważ zawsze bierzesz na siebie za dużo.
Ale tu jest jeszcze rodzina… która traktuje Twoją obecność jak zasób wspólny…
Jesteś dobrą córką. Dobrym synem.
Zawsze w gotowości…
Na zawołanie.
Pod telefonem.
Granica?
Oh, to przecież egoizm!!
Zgoda jest automatyczna… Przecież Ty nie masz prawa się wycofać.
A w ciele?
Coraz większa emocjonalna tragedia… która tylko narasta.
ZATRZYMAJ SIĘ PRZY TYCH KILKU PYTANIACH…
Komu pozwalasz przekraczać dostęp do Ciebie?
Gdzie Twoja obecność jest traktowana… jako oczywistość?
W jakiej relacji trwasz z lojalności, ze strachu… a nie z wyboru?
Jakie emocje uruchamia myśl o… wycofaniu się, nie odebraniu telefonu, omówieniu, powiedzeniu: BASTA!… ?
Te pytania są ważne, ponieważ OBJAW ma za zadanie CHRONIĆ CIĘ PRZED RELACJĄ… Z KTÓREJ NIE WOLNO CI ODEJŚĆ.
Bez podjęcia ważnych decyzji trudno o zmianę…
Ale spróbuj…
Odmów komuś, kto od dawna Cię obciąża.
Pokaż palcem, co ma za siebie zrobić, a codziennie Ci zostawia.
Pozwól siebie na ograniczenie kontaktu z toksyczną osobą.
Oddaj odpowiedzialność tam, gdzie ona należy…
Może partnerowi… dorosłemu już dziecku…
A może któremuś z rodziców.
Takie działania PORZĄDKUJĄ TWOJE RELACJE… A wtedy przestajesz na to reagować skórą i ciałem 😊
Twoja obecność przestaje być obowiązkiem, a zaczyna być… wyborem.
Alergia wskazuje na takie miejsce w Twoim życiu, gdzie KONIECZNA JEST ZMIANA.
Zdecyduj kto ma do Ciebie dostęp i w jakim zakresie…
Zastanów się jaki kontakt już dawno przestał być dla Ciebie dobry i bezpieczny.
A obiecuję Ci, że Twoje relacje z czasem się poukładają na nowo i inaczej.
Alergia pojawia się wtedy, gdy zbyt długo żyłaś /żyłeś w takich układach z ludźmi, którzy za bardzo naciskali na Twoją stałą dostępność…
A Twoje granice zostały unieważnione i odsunięte na bok.
Pamiętaj…
Alergia = sytuacja przypominająca pierwotne doświadczenia z domu rodzinnego.
Kontakt… jeśli opiera się na przymusie, lojalności albo poczuciu winy, doprowadzi do narastającej frustracji i braku zgody na dalsze funkcjonowanie w takim układzie. Ciało wówczas zareaguje w sytuacjach, które przypominają zdarzenia z przeszłości… te z mamą, tatą, a może rodzeństwem, czy dziadkami…
Z tym, co działo się w domu rodzinnym.
UWAGA: W alergiach wziewnych temat wiąże się z matką i emocjonalnym bólem i stresem. Zaś w alergiach pokarmowych z tematem ojca i konfliktem przyjmowania od świata. Tam, gdzie wycofanie wiązało się z konsekwencjami emocjonalnymi lub utratą więzi.
Objawy utrzymają się tak długo, jak długo będzie trwać Twoja rezygnacja z własnych potrzeb…
Ustępowanie, zamiast stawiania granic.
I pozostanie w takich związkach, które wymagają od Ciebie rezygnacji z siebie oraz opierają się na Twoim poświęceniu, a nie na wzajemności.
Tak naprawdę to nie objaw jest problemem…
Problemem jest sposób, w jaki żyjesz w relacjach z innymi ludźmi, w których nie mówisz wprost co myślisz i nie umiesz powiedzieć: DOŚĆ!
Przełom zaczyna się z poziomu Twojej decyzji, że postanawiasz odzyskać dostęp do siebie i pozwalasz, by każdy niósł swoje bagaże za siebie!
Wówczas objawy stracą swoją funkcję i przestaną być Ci potrzebne.
Zapraszamy Cię po więcej mocy, wiedzy i kierunku, do naszego UNIWERSUM…
Do zobaczenia po tamtej stronie 😊
AUTORSTWA:
© ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI
p.s. Na temat odtruwania ciała z toksyn i metali ciężkich, informacje są poniżej grafiki lub TU











❤️ idealnie opisane… Nic dodać nic ująć…
Zaczynamy od mówienia dość i stawiania swoich granic.
Dziękuję Paulina za Twoje przemyślenie! :-)